Przeskocz do treści

Gdańsk- 10 atrakcji dla dzieci (i nie tylko)

Wybieracie się do Gdańska? Mam dla Was kilka propozycji jak zagospodarować czas Waszym pociechom…

Europejskie Centrum Solidarności (ECS)

Powstało w 2007 roku, aby propagować dziedzictwo Solidarności i pokazać zaangażowanie tych, którzy przyczynili się do przemian nie tylko w Polsce, ale całej Europie Środkowo-Wschodniej. Ceny biletów dostępne są na stronie: https://www.ecs.gda.pl/bilety

Dla najmłodszych odwiedzających został w 2015 roku otwarty Wydział Zabaw dla dzieci. W sporej sali o powierzchni ponad 400m2 najmłodsi w atrakcyjny sposób mogą dowiedzieć się na czym polegała solidarna współpraca i jakie były z niej korzyści.  Wiele stanowisk poświęconych jest tematyce morskiej (dzieci mogą załadować statek lub zobaczyć siebie w akcji morskiej na tzw. green screenie). Dla najmłodszych są także zjeżdżalnie, tory przeszkód, małpi gaj. Dzieci do 10 roku życia mogą bawić się tutaj tylko pod opieką rodziców/opiekunów. Chociaż nowością jest możliwość zostawienia dziecka od 5 roku życia pod opieką animatora. Należy pamiętać, aby zabrać dla dzieci obuwie zmienne lub skarpety antypoślizgowe. Ceny biletów dostępne są na stronie: https://www.ecs.gda.pl/title,Ceny_biletow,pid,1370.html

Bardzo chcieliśmy z mężem obejrzeć wystawę w ECS, ale zastanawialiśmy się czy 4-letni Hubercik nie będzie się tam nudził. Okazało się, że ECS to prawdziwa atrakcja dla dzieci. Wydział Zabaw oczywiście najbardziej podbił serce naszego synka, ale wystawa też była dla niego atrakcyjna. Można było np. wejść do milicyjnego samochodu. Na dachu znajduje się taras widokowy, z którego można podziwiać tereny dawnej Stoczni Gdańskiej.

Po ECS bez problemu można poruszać się wózkiem niemowlęcym. Znajduje się tutaj także winda, więc nie ma trudności jeśli chodzi o przemieszczanie się pomiędzy piętrami. Na terenie muzeum jest restauracja, w której można zjeść bardzo dobry obiad, a także kawiarnia. Wewnątrz ECS jest dość gorąco i duszno, dlatego warto ubrać dziecko „na cebulkę”, aby nie przegrzać maleństwa.

Muzeum II Wojny Światowej

Powstało w 2008 roku. Celem muzeum było ukazanie II wojny światowej nie tylko z perspektywy Polski, ale także innych państw. Wystawa główna mieści się 14 metrów pod ziemią. Stanowi lekcję historii na temat przyczyn II wojny światowej, jej tragicznego przebiegu i skutkach. W muzeum jest wiele stanowisk multimedialnych, na których można zobaczyć filmy z okresu wojny, fotografie czy posłuchać muzyki. Dla dzieci dedykowana jest wystawa „Podróż w czasie”, która usytuowana została w trzech osobnych salach, stanowiących rekonstrukcję mieszkania warszawskiej rodziny zaraz po wybuchu wojny, w trakcie okupacji niemieckiej oraz zaraz po zakończeniu wojny.

Muzeum II Wojny Światowej kierowane jest moim zdaniem do dzieci w wieku szkolnym.  Naszemu Hubercikowi podobały się czołgi, stare motory i rowery oraz żołnierze, ale nie chcieliśmy 4-latka wtajemniczać w szczegóły historii oglądanego okresu.

W muzeum można swobodnie poruszać się wózkiem niemowlęcym. Dostępne są windy, aby łatwo było poruszać się pomiędzy piętrami. W Muzeum jest także bar, gdzie można coś zjeść lub napić się kawy/herbaty.

Muzeum jest dostępne do zwiedzania w każdy dzień tygodnia poza poniedziałkiem. Szczegółowe godziny otwarcia i ceny biletów dostępne są na stronie: https://muzeum1939.pl/

Rejs statkiem na Westerplatte

Z Długiego Pobrzeża można udać się w rejs na Westerplatte. Wiele firm oferuje takie rejsy. W przypadku wielu z nich można kupić bilety online. My postanowiliśmy „iść na żywioł” i kupić bilety przy Długim Pobrzeżu, ponieważ trudno jest cokolwiek planować z dwójką dzieci. Okazało się, że nie było żadnego problemu z zakupem biletów w dniu rejsu. Warto być jednak na Długim Pobrzeżu w okolicach pełnej godziny, ponieważ większość rejsów na Westerplatte odpływa właśnie o pełnej godzinie. Za bilet płaciliśmy 45 zł. Do lat trzech dzieci nie ponoszą żadnych opłat, powyżej 3 roku życia płaci się bilet w kwocie 45 zł.

Sam rejs statkiem na Westerplatte jest atrakcją dla dzieci. My płynęliśmy statkiem stylizowanym na piracki, więc Hubercik dopytywał o piratów (gdzie oni są? co robili?). Na statku w jedną stronę przewodnik opowiadał o historii Stoczni Gdańskiej i Westerplatte. A w drodze powrotnej miły pan grał na gitarze i śpiewał szanty. Na statek bez problemu można wnieść wózek niemowlęcy. I to, co mnie zaskoczyło, na statku w malutkiej toalecie dostępny był przewijak.

Po przypłynięciu na Westerplatte trzeba przejść kilkaset metrów, aby zobaczyć z bliska Pomnik Obrońców Wybrzeża. Pomnik został ustawiony na Kopcu Obrońców Westerplatte, a jego wysokość wynosi 25 metrów, przez co jest widoczny z daleka. Spacer w stronę Pomnika odbywa się w pięknych okolicznościach przyrody- ścieżka biegnie nad morzem, pięknym zielonym parkiem. Na dojście do Pomnika od przystani pasażerskiej z dziećmi należy zarezerwować sobie minimum 2 godziny. My spędziliśmy tutaj ponad 3 godziny, ponieważ po drodze zrobiliśmy sobie przerwę na posiłek, musiałam nakarmić Kajcię, Hubercik wchodził na wieżę widokową i zaglądał w każdy schron po drodze.

Ośrodek Kultury Morskiej

W poniedziałki Ośrodek Kultury Morskiej jest zamknięty. Od wtorku do piątku Ośrodek można zwiedzać w godzinach od 10 do 16, a w weekendy od 10 do 18. Na każdą wystawę można kupić bilety oddzielnie lub można kupić bilety na wszystkie wystawy łącznie. My wykupiliśmy bilety na wystawę „Łodzie ludów świata”, interaktywną wystawę dla dzieci „Ludzie- statki- porty” oraz wystawę „Statki- nasza pasja”. Muszę powiedzieć, że dla dzieci największą atrakcją była wystawa interaktywna. Na wystawę wchodzi się o pełnej godzinie. Liczba wejść o konkretnej godzinie jest ograniczona. Na sali interaktywnej można posterować modelami łodzi i statków transportowych oraz pasażerskich,  przebrać się za marynarza, posterować na wielkim ekranie motorówką, pobawić się w symulatorze łodzi, załadować statek czy ułożyć statek z klocków. Na sali można znaleźć atrakcje dla dzieci w różnym wieku. Mankamentem jednak jest to, że w ciepły słoneczny dzień, na sali jest wysoka temperatura (bowiem muzeum jest przeszklone). My zwiedzaliśmy muzeum w maju i w środku było gorąco i duszno. Wytrzymaliśmy na sali interaktywnej zaledwie 30 min. Nie wiem czy w muzeum jest klimatyzacja, aczkolwiek w dniu, w którym zwiedzaliśmy muzeum na pewno nie działała. Dwie pozostałe wystawy dedykowane są starszym dzieciom.  Na wystawie „Łodzie ludów świata” można zobaczyć jednostki pływające ludów zamieszkujących niemal każdy kontynent. Na wystawie „Statki. Nasza pasja” można odbyć podróż po stoczni, zajrzeć do wnętrza statku czy przebrać się w strój stoczniowy. Na 4-letnim Huberciku te dwie wystawy nie zrobiły jakiegoś szczególnego wrażenia. Myślę, że dzieci szkolne mogą być bardziej nimi zainteresowane.

Zwiedzanie statku „Sołdek”

Muszę przyznać, że zwiedzanie statku „Sołdek” podbiło serce Hubercika. Opowiadał przez kilka kolejnych dni o tym, co zobaczył na statku i jak dzwonił dzwonem. Bilet do muzeum „Sołdek” można zakupić w kasie Ośrodka Kultury Morskiej. Kosztuje 10 zł dla osoby dorosłej, 6 zł dla dzieci powyżej 7 roku życia (dzieci do lat 7 nie ponoszą żadnych opłat). Aby wejść na statek trzeba przepłynąć z Długiego Pobrzeża na drugą stronę promem „Motława”. Rejs promem stanowi atrakcję dla dzieci, ale zwiedzanie statku było dla Hubercika mega atrakcją. Na statku można przejść do części maszynowej, można podziwiać kotły parowe, opalane węglem, które napędzały ten statek, można zajrzeć do kajut marynarzy, zerknąć do kuchni pokładowej, a także można wejść na mostek kapitana i zadzwonić dzwonem.

Park Reagana i plac zabaw Kraina Zabawy

Karuzela Gdańska

Przy Długim Pobrzeżu od niedawna (od 2018u rok)można przejechać się dwupoziomową karuzelą w stylu weneckim. Ma 11,5 m wysokości i 12 m średnicy. Karuzela zrobiona została zrobiona przez rodzinną manufakturę we Włoszech. Można się przejechać koniem, rydwanem, na filiżance lub ławeczce, które zostały ręcznie malowane. Na karuzeli dojrzeć można także lwa- symbol Gdańska. 3-minutowy przejazd karuzelą kosztuje 10 zł.

Spacer po Starym Mieście

Będąc w Gdańsku obowiązkowo trzeba przejść się po Starym Mieście. Nie wyobrażamy sobie być w tym mieście i nie zobaczyć fontanny Neptuna, Ratusza czy Konkatedry Bazyliki Mariackiej. Spacer Długim Pobrzeżem to też punkt obowiązkowy każdego wypadu do Gdańska.

Park Oliwski i Archikatedra Oliwska

Park Oliwski należy do największych w Gdańsku, a do jego powstania przyczynił się Zakon Cystersów. To właśnie Zakon na tym terenie zbudował klasztor, wokół którego stworzył przepiękny ogród z pięknymi alejkami i stawami. W XVIII wieku opat Jacek Rybiński zlecił przebudowę aranżacji parku na wzór ogrodów wersalskich. Tym samym powstała francuska część parku. Pod koniec XVIII wieku zaprojektowano angielsko-chińską część ogrodu, a od 2014 roku można zwiedzać tutaj także ogród japoński. Park to idealne miejsce na rodzinny spacer.  Można tutaj podziwiać roślinność z całego świata. Dla dzieci atrakcją są stawiki z kaczkami czy Groty Szeptów. W pobliżu parku znajduje się Archikatedra Oliwska ze słynnymi organami.

Fontanna Czterech Kwartałów 

Nazwa fontanny stanowi nawiązanie do dawnego podziału Gdańska na tzw. kwartały: Szeroki, Wysoki, Kogi i Rybacki. W każdym roku znajduje się lew, symbol Gdańska. Fontanna została postawiona w 2009 roku i znajduje się tuż przy Kaplicy Królewskiej. Jest ona niewątpliwie atrakcją dla dzieci, które mogą usiąść na lwach, a do tego jeszcze popluskać się w wodzie. Fontanna Czterech Kwartałów stanowiła jedną z ulubionych atrakcji Hubercika w Gdańsku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *