Przeskocz do treści

Od czterech lat co roku jeździmy chociaż na kilka dni na Wyspę Sobieszewską. Wcześniej byliśmy w kilku innych nadmorskich miejscach, ale to właśnie Wyspa skradła nasze serca. Dzisiaj przedstawię Wam kilka powodów, dla których warto tutaj przyjechać…

  • Niesamowita przyroda. To tutaj występują szerokie plaże, wydmy pokryte lasami sosnowymi oraz unikalne ekosystemy. Rezerwaty Ptasi Raj i Mewia Łacha to bogactwo ptaków, zwierząt oraz roślin. W niedalekiej odległości znajduje się Park Krajobrazowy Mierzeja Wiślana.

  • Jest to miejsce, w którym nie ma tłumów turystów. Szczególnie w takich miesiącach jak maj czy wrzesień można cieszyć się spokojem. Na plaży można spotkać raptem kilka osób i nie trzeba przeciskać się pomiędzy parawanami

  • Dogodna lokalizacja- Wyspa Sobieszewska jest usytuowana zaledwie kilkanaście minut drogi samochodem od centrum Gdańska. Ponadto, dobrze jest skomunikowana. Na Stare Miasto w Gdańsku można dotrzeć także tramwajem wodnym, który w sezonie kursuje codziennie. Wyspa Sobieszewska położona jest także w niedalekiej odległości od Gdyni (około 50 km) i Sopotu (około 30 km), a także Helu (około 120 km).

  • Mnóstwo atrakcji- na Wyspie Sobieszewskiej nie sposób się nudzić. Można tutaj znaleźć zajęcie zarówno kiedy pogoda dopisuje, jak również w niepogodę. W słoneczne i ciepłe dni można się delektować przyrodą i naturą, a w deszczową aurę można skorzystać z bogatej oferty kulturalnej i edukacyjnej Trójmiasta (muzea, teatry, kina). Wyspa Sobieszewska to znakomite miejsce sprzyjające uprawianiu aktywnego stylu życia.

  • Świeże powietrze o silnych właściwościach hartujących – duży poziom nasłonecznienia i ruchy powietrza sprzyjają nabywaniu odporności, dlatego warto tutaj przyjechać z dziećmi, aby wzmacniały swój układ odpornościowy

Rezerwat Ptasi Raj to kolejny cud natury na Wyspie Sobieszewskiej.  Został on założony w 1959 roku i ma powierzchnię 188 ha. Przez teren rezerwatu przebiega ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna o długości 6 km (ścieżka została utworzona w 2002 roku). Przemierzyliśmy całą ścieżkę i było to dla nas bardzo przyjemne doświadczenie. Biegnie ona przez las oraz wzdłuż plaży. W całości jest ona przejezdna dla wózków niemowlęcych (w przeciwieństwie do rezerwatu Mewia Łacha).

Ścieżka i oficjalne wejście do rezerwatu rozpoczyna się niedaleko przystanku końcowego autobusu 186 w Górkach Wschodnich. Przy przystanku znajduje się niewielki parking samochodowy. My byliśmy w rezerwacie poza sezonem, więc nie było problemu z zaparkowaniem auta. W sezonie może być ta kwestia bardziej problematyczna.

Podążając ścieżką przyrodniczo-dydaktyczną można spotkać tabliczki z informacjami dotyczącymi występującej w rezerwacie fauny i flory. Na trasie można podziwiać wspaniałe widoki z dwóch wież obserwacyjnych. Na terenie rezerwatu znajdują się dwa jeziora: Karaś i Ptasi Raj.

Rezerwat stanowi prawdziwy raj dla ornitologów. Można spotkać tutaj ponad 200 gatunków ptaków (m.in. rybitwy, sieweczki obrożne, kropiatki, zielonki i podróżniczki). Z umieszczonych tablic informacyjnych można naprawdę dużo się dowiedzieć na temat występujących w rezerwacie gatunków ptaków i roślin. Sporym dla mnie zaskoczeniem była wiadomość, że gniazda sieweczek obrożnych to niewielkie zagłębienia w piasku, w których samica składa jaja. Największym zagrożeniem dla tego gatunku jest człowiek. Gniazda są często rozdeptywane przez turystów, a pisklęta są często zabijane przez psy, które luzem biegają po plaży. Warto więc pamiętać o tym, aby omijać ptaki szerokim łukiem i nie zakłócać im egzystencji. W końcu to one są gospodarzami na tym terenie, a my tylko gośćmi. Ptasi Raj to także bogactwo roślin- jest tutaj ponad 320 gatunków. Można spotkać tutaj m.in. olszę czarną, która dorasta nawet do 25 m. Posiada liście o ciemnozielonym kolorze, okrągławe z wyciętymi końcami. Jej owoce to zielone zamknięte szyszki, które w czasie dojrzewania ciemnieją i drewnieją.

Ścieżka prowadzi przez las, a jej przejście zajmuje około 3,5-4 godzin. Na Wyspie Sobieszewskiej dominują lasy sosnowe, które pełnią ważną funkcję gleboochronną.

Nasz Hubercik w wieku czterech lat przemierzył całą trasę, nie narzekając i grymasząc. Radość sprawiało mu szukanie ptaków, zbieranie szyszek i patyków, a także muszelek na plaży. Wybierając się z dziećmi warto mieć przygotowany prowiant. Tym bardziej, że można sobie zorganizować piknik w pięknych okolicznościach przyrody. My biwakowaliśmy na plaży, ciesząc się piękną pogodą i delikatnym podmuchem wiatru.